12 października 2008

Grzybobranie

Każda okazja jest dobra do ćwiczeń, ale w lesie idzie jakoś łatwiej… ;)

Coeli

21 września 2008

Migawki po Zielonej Górze

Bardzo fajny pucharek i duma właściciela – bezcenne.

Coeli

01 września 2008

TAURUS Amigo Perro FCI [']['][']

Bysiu .....

Miało być nasze ostatnie żegnanie...
a może jednak chwilę zostaniesz?

Pamiętam serce w rozterce rozdarte
Twoje czuwanie kochaniem podparte
Gorący oddech, oczy wpatrzone
Rozumiejące, teraz zamglone

Dzisiaj ja czuwam i pieszczę to ciało
Które Ci tyle cierpienia zadało
Z każdym mym ruchem, moim westchnieniem
Umiera we mnie Twoje istnienie

Dziękuję, piękny czas pożegnania
Przyzwyczajania i oswajania

Ale już dłużej nie możesz cierpieć
i Twoje serce w ciągłej rozterce
Tylko dlatego, że w swojej miłości
Nie chciałeś sprawić mi tej przykrości

Teraz już odejdź, moje Kochanie
A może jednak przy mnie zostaniesz?

Taurus

29 czerwca 2008

Mimo, że mój Taurus nigdy nie miał nawet kataru, [był badany (EKG), regularnie osłuchiwany, znieczulany do zdjęcia na dysplazję - nie było żadnych problemów] zachorował na kardiomiopatię rozstrzeniowią. Pies w doskonałej kondycji, pokazywany na wystawach, zdrowy – z dnia na dzień zaczął kaszleć, stał się apatyczny, nie chciał jeść, mimo to nie tracił masy (zaczął „zbierać” wodę) – pierwsze objawy pojawiły się 29.06.2008. Pierwsza diagnoza po osłuchaniu serca – arytmia (zaburzenie rytmu pracy serca) i tachykardia (przyspieszona akcja serca). Wizyta u dwóch kardiologów i najważniejsze wyniki zamieszczone poniżej.

zobacz EKG | zobacz USG | zobacz ECHO

Diagnoza ostateczna: migotanie przedsionków, powiększenie lewej komory, wspomniane wcześniej arytmia i tachykardia – na tle kardiomiopatii rozstrzeniowej… Choroby nie da się leczyć, można tylko łagodzić objawy pod warunkiem, że Taurus dobrze zareaguje na leki. Kardiomiopatię można wykryć wcześniej, poprzez echo serca. Pozwala to na szybsze podjęcie leczenia, a tym samym znaczne przedłużenie ukochanemu przyjacielowi życia. Pierwsze badanie powinno się zrobić u psa po ukończeniu pierwszego roku życia, a potem powtarzać je najrzadziej co roku. Certyfikat kardiologiczny niestety nie ma większego znaczenia, ponieważ mówi o stanie serca w momencie badania. I tylko tyle.

Proszę wszystkich kochających właścicieli dogów (i nie tylko) o to, aby poważnie zastanowili się nad zrobieniem podobnego badania. Mam nadzieję, że nasz przypadek będzie stanowił dla Was ostrzeżenie i wręcz zmusi do działania. Ten kto może odsunąć od siebie i swojego psa widmo takiego cierpienia, a nie zrobi tego, jest w moich oczach pospolitym głupcem. Życzę Wam długich lat spędzonych z Waszymi pociechami.

A za nas trzymajcie proszę kciuki.

01 lipca 2008

Migawki z wystawy w Szczecinie.

Coel uczy się wystawiania na pańcię bez pańci z inną pańcią… Aniu – dziękujemy!

Coeli

Taurus

04 maja 2008

Karolina i Coeli

26 oraz 27 kwietnia spędziliśmy w bajecznych okolicach Bydgoszczy u Karolinki. Jeszcze raz dziękujemy za szaleństwa. :)

Dodaliśmy nowe zdjęcia do galerii Coelego oraz Taurusa oraz do galerii wspólnej - zdjęcia oczywiście z naszego wiosennego "wypadu" :-)

Dodaliśmy również nowe linki.

17 kwietnia 2008

nasz pierwszy krok w wirtualnej rzeczywistości

 

 

 

© 2008 Coelestis Taurus. All Rights Reserved. Designed by Q'D